Akceptacja czy odrzucenie siebie

Pisałem kiedyś o procesie, który powoduje, że odrzucamy siebie i chcemy być takimi jak inni ludzie. Nie podoba nam się kim jesteśmy i znajdujemy sobie w zewnętrznym świecie model osoby, która chcemy być. Na pierwszy rzut oka nie widać problemu.
Jednak gdy taki schemat powtarza się, a powtarza się, to jakby automatycznie, podświadomie, odrzucamy siebie i chcemy być inni.

Ciągłe dążenie do tego by się zmienić

I taka postawa może zostaje uogólniona, powstaje ograniczające podejście do życia. Nie jestem wystarczająco dobra, nie jestem mądra, piękna, bogata. Nie akceptuję siebie, chcę się zmienić, nie chcę aby inni widzieli mnie taką jaką jestem naprawdę.

Prawo Przyciągania a akceptacja siebie

Prawo Przyciągania mówi, że przyciągamy do siebie, materializujemy w naszym świecie więcej tego co już mamy w sobie. Czyli jeśli ciągle nie jesteś zadowolona z tego jaka jesteś, jeśli ciągle nie akceptujesz siebie, to Prawo Przyciągania powoduje że przydarzać ci się będzie więcej sytuacji w których nie będziesz siebie akceptowała.

Błędne koło

To takie błędne koło. Im bardziej chcesz się zmienić, im bardziej porównujesz się z innymi, tym bardziej będziesz chciała się dalej zmieniać i tym bardziej nie będziesz zadowolona z tego jaka jesteś. To nie brzmi racjonalnie, ale kto powiedział, że życie jest racjonalne.

Ale jak przerwać to błędne koło?

Sprawa jest prosta. Jeśli intencją zmieniania jest stawanie się bardziej sobą, wyrażanie siebie w świecie, to wtedy Prawo Przyciągania” przyciągnie” sytuacje, w których docenisz swoje zmiany i w którym będziesz usatysfakcjonowana.

W zasadzie to proste. Mniej telewizji, mniej internetu, mniej plotkowania. Więcej wglądu w siebie, więcej doceniania kim i czym się jest, więcej chwalenia siebie i zauważania jak dużo już osiągnęłaś i jaka fajna jesteś. Więcej relaksu, odpuszczania sobie, więcej kontaktu z Naturą. Mniej oczekiwania od innych.

Powiesz, że to nie jest łatwe. Ale nie do końca tak jest. Bo to nie wymaga niczego szczególnego. To tylko wymaga zmiany percepcji i punktu widzenia. Każdy tak może. A nawet jeśli na początku wydawać się to może trudne, to praktyka czyni mistrzem. To jest tak jak z nowo narodzonym dzieckiem. Podziwiasz je i akceptujesz. Tak wyglądać też może akceptacja siebie – doceniasz siebie i akceptujesz za samo bycie.

Zmiana sposobu, w jaki myślisz o sobie. Akceptacja siebie

Czyli kluczowy jest stan początkowy, z którego powstają nasze działania. Czy chcę być inna bo wydaje mi się że tak muszę? Czy chcę coś zrobić, bo tak chcę, bo tak podpowiada mi intuicja?

Niezauważalnie zmienia to sposób w jaki patrzysz na siebie i na swoje życie. Nagle z pozycji braku mocy osobistej zmieniasz się w osobę mającą wpływ na swoje życie.

Akceptacja siebie a pytania, które sobie zadajemy

Najważniejsze są pytania, które zadajemy sobie. Bo gdy zadajemy pytania, to prędzej czy później otrzymamy odpowiedzi. Z różnych źródeł – ze świadomości, z podświadomości, od Wszechświata, od naszej intuicji. Nie ważne skąd. Ważne, że podejmujemy świadomą podróż w realizację naszych marzeń. A Prawo Przyciągania nam w tym pomoże.

Jakie pytania?

Ważne aby pytania były tak sformułowane, aby odpowiedzi cię wzmacniały, a nie osłabiały. Akceptacja siebie wymaga bowiem intencji. Czyli zamiast „Co w sobie muszę zmienić?” pytasz się: „Jaki aspekt siebie chcę wzmocnić, aby pokazać prawdziwą siebie?”
Czy widzisz różnicę między tymi dwoma pytaniami?

Spójrz na kilka innych przykładowych pytań:

#  W jaki sposób realizuję swój potencjał?
#  Jakie są moje silne strony?
#  Jak mogę pokazać najbliższym że ich bardzo kocham?
#  Jakie aspekty siebie pokazać światu, aby zwiększyć moją obfitość / znaleźć partnera/?
#  Co jest najważniejszą rzeczą w mojej pracy w tej chwili?

Takich pytań może być wiele. Na pewno sama sobie znajdziesz własne, dostosowane do swoich potrzeb i warunków, używające twojego własnego słownictwa i wartości.

 

Copyright ©2016 Marcin Żarek

 

 

Photo credit:DollarPhotoClub

Udostępnij: Share on FacebookShare on Google+Share on LinkedInTweet about this on TwitterEmail this to someone