Czy rezygnacja jest porażką? Niekoniecznie. Czy rezygnacja może być sukcesem?  Generalnie porażka kojarzy nam się raczej negatywnie. Porażka jest straconym czasem, stracona okazją, brakiem rezultatów których chcieliśmy.

Więc gdy zrezygnujemy z czegoś czego chcieliśmy, z czegoś co było naszym celem, zamiarem, marzeniem, to rzeczywiście można to uznać za porażkę. Ale tylko wtedy gdy uznamy, że nasze starania nic nie dały, gdy skrytykujemy siebie, gdy stwierdzimy, że nie byliśmy wystarczająco dobrzy lub że sytuacja była zbyt trudna. I tylko wtedy gdy dalej mamy te same marzenia, cele i zamiary i dalej chcemy iść w ich stronę, tylko może kiedy indziej. Bo to będzie znaczyło, że niczego się nie nauczyliśmy.
Będzie to znaczyło, że jesteśmy uparci i trudno nam się dostosować do sytuacji. Życie jest rzeką. Nasze cele i marzenia sprzed roku mogą teraz wyglądać zupełnie inaczej i dobrze byłoby abyśmy my sami dostosowali się do tego.

Powiem więcej, nasze marzenia mogą się okazać zupełnie inne gdy je spełnimy niż wtedy gdy sobie tylko o nich myśleliśmy.

Jeśli dążąc do jakiegoś celu nie zdołaliśmy go osiągnąć czy zrezygnowaliśmy z niego, ale nauczyliśmy się czegoś o sobie, o swoich zachowaniach lub o samym procesie robienia czegoś nowego, to nie może być mowy o porażce. Możemy wręcz mówić o sukcesie.

Podam ci przykład. Mam sklep internetowy z kamieniami i różnymi „magicznymi” przedmiotami. Zawsze jednak chciałem założyć także sklep stacjonarny, aby w pewnym sensie uniezależnić się od sprzedaży internetowej. I założyłem taki sklep kilka lat temu. Poświęciliśmy wraz z żoną dużo czasu i uwagi temu przedsięwzięciu. Sklep przez kilka miesięcy przynosił zysk, potem zaczęły pojawiać się straty i nastąpiła pewna stagnacja – było „na zero”. Po dyskusjach postanowiliśmy zamknąć sklep. W sumie całe przedsięwzięcie było nieopłacalne, bo początkowe inwestycje w sprzęt i reklamę nie zwróciły się całkowicie. Jednak nie była to porażka. Bo nauczyliśmy się czegoś bardzo ważnego o sobie i biznesie, czego dotąd nie wiedzieliśmy. Poza tym moja uwaga nie skupiała się już na myśleniu „a może założyć sklep…” Zrobiłem to, sprawdziłem, mogę przejść do innych pomysłów i do rzeczy, które dostarczą mi więcej szczęścia, energii i obfitości.

Czy rezygnacja może być elementem pozytywnym, czy poddanie się może być sukcesem? Oczywiście, że tak!

Photo Credit: Moyan_Brenn

Udostępnij: Share on FacebookShare on Google+Share on LinkedInTweet about this on TwitterEmail this to someone