Dzielenie się swoim dochodem – dziesięcina

W wielu religiach, także i we wcześniejszym chrześcijaństwie istnieje koncepcja dziesięciny, czyli przekazywania części swojego dochodu na cele charytatywne. Dziesięcina sugeruje jedną dziesiątą. O 10% mówi się w różnych współczesnych naukach ezoterycznych.
Także autorzy książek i kursów prosperity mówią o tym, że oddawanie części swoich zysków czy pensji jest koniecznym zachowaniem jeśli chce się żyć w bogactwie i obfitości.

Moje zdanie na ten temat nie jest takie jednoznaczne.  Wydaje mi się, że wszystko zależy tu od sytuacji.

W systemach religijnych, które w naturalny sposób zajmują się i wspierają ludzi biednych i pokrzywdzonych przez los, dziesięcina jest naturalnym procesem.  Dzięki temu kościół czy meczet ma też możliwość wspierania ludzi, którzy tego wsparcia potrzebują najbardziej i nie otrzymują go od państwa.

Każdy chyba człowiek zdaje sobie sprawę z tego, że wokół niego istnieją inni, potrzebujący pomocy i wsparcia.  Jeśli więc mamy tego świadomość i widzimy potrzebę pomocy, to trzeba się dzielić swoim bogactwem.  Dobrowolnie.  Nie z przymusu czy z poczucia winy że ma się więcej niż inni.  Bo jeśli takie jest źródło potrzeby dzielenia się, to jest to trochę bez sensu.

Dzielenie się z innymi z dobroci serca – jak Prawo Przyciągania wspiera naszą obfitość

Jest taki punkt widzenia, który mówi że gdy dzielimy się swoimi dochodami z innymi, to Wszechświat /ewentualnie nasza podświadomość/ widzi, że mamy więcej niż potrzebujemy na nasze własne potrzeby.  Czyli tworzymy w sobie taką energię, takie poczucie, że mamy obfitość, że jesteśmy tak bogaci, że możemy się dzielić z innymi.

I z punktu Prawa Przyciągania, jest to bardzo dobra sytuacja.   Przypomnę, że Prawo Przyciągania działa w ten sposób, że przyciągamy do siebie to co już mamy.  Czyli jeśli mamy w sobie taką obfitość, to poczucie, że mamy nawet więcej niż potrzebujemy, to będzie to skutkowało tym, że w przyszłości tez będziemy mieć takie poczucie obfitości.  Czyli programujemy, przyciągamy obfitość w przyszłości.  Bardzo dobre działanie – dla nas i dla obdarowywanych przez nas osób.

 

Dzielenie się pod przymusem, „bo tak wypada”

Problem jednak polega na tym, że nie każde dzielenie się swoimi pieniędzmi, swoimi dochodami tworzy tego rodzaju obfitość czy poczucie bogactwa.

Przymusowe dzielenie się na pewno nie przyciąga obfitości.  Jeśli dzielisz się ponieważ „tak wypada” albo jest to dzielenie się pod przymusem, to wszechświat raczej widzi ten przymus i będziesz przyciągać więcej sytuacji w których będziesz wydawać pieniądze bez radości i chęci dzielenia się.

Czy jeśli płacisz podatek to tworzysz sobie więcej  obfitości?  Na pewno nie!  Chyba, że płacisz podatki z ochotą, pełną świadomością, z miłości, z radością.  Bo wiesz, że te pieniądze zostaną przeznaczone na szkolnictwo, służbę zdrowia, na pensie dla policji czy pomocnych urzędników.

Zdaję sobie sprawę, że możesz uznać to co przeczytałeś przed chwilą za śmieszne i niemożliwe.  Ale ja to piszę to całkiem poważnie.  Takie podejście do płacenia podatków jest teoretycznie możliwe. Nie mówię, że ja mam takie podejście, ale z pewnością są ludzie którzy je mają.  I jeśli będziesz miał takie podejście, to na pewno zwiększy to twoją obfitość a Prawo Przyciągania przyciągnie do ciebie takie sytuacje, w których będziesz miał więcej obfitości.  W zasadzie to jest nawet całkiem rozsądne.  Bo jeśli podatki i tak musza być zapłacone, to zamiast martwić się, że zmniejszają nasz dochód, to lepiej cieszyć się, że skorzysta z tego dobro wspólne. Czyli zamiast przyciągać do siebie poczucie braku bogactwa, przyciągamy poczucie obfitości.

Czy widzisz teraz tę drobną różnicę?  To różnica w punkcie widzenia.  Różnica w poglądach i w podejściu.  Sytuacja jest w zasadzie taka sama – ktoś i tak musi zapłacić podatek.  Ale kolosalna różnica jest w sferze mentalnej i energetycznej – z jaka intencją, z jakim podejściem ten podatek jest zapłacony.

I na tym polega zasadnicza różnica.  Może zapytasz, a skąd mam pewność, że jeśli zapłacę podatki lub dam komuś wsparcie ze szczerą intencją pomagania i wspierania, skąd mam pewność że to zwiększy moją obfitość.  No oczywiście nie ma na to dowodów innych niż przypadki z życia wzięte.  To nie nauki ścisłe.  Tu każdy musi poczuć te zasady na własnej skórze, musi zrozumieć je samemu, samemu to przeżyć.

Dzielenie się a chęć uzyskania od wszechświata czegoś w zamian

A przy okazji dzielenie z taką intencją, że jeśli się podzielę, to uzyskam kiedyś więcej, to nie jest żadna obfitość. Bo pomyśl,  jeśli robisz coś z taką myślą żeby więcej zarobić, to znaczy że podświadomie uważasz i czujesz  TERAZ, że nie zarabiasz wystarczająco dużo. To nie jest obfitość, to jest przeciwieństwo obfitości, czyli brak obfitości. I co Prawo Przyciągania przyciągnie?  Więcej sytuacji, w których będziesz odczuwał, że nie zarabiasz wystarczająco dużo.

 

Dzielenie się z radością, bezinteresownie i z intencją pomagania

Kilka słów na zakończenie.  Kiedy dzielenie się, dawanie innym jest tak naprawdę wyrazem obfitości i Prawo Przyciągania przyciągnie w nasze życie więcej sytuacji gdy będziemy w obfitości?

Wtedy, gdy dajemy z radością, z takim poczuciem że nasza pomoc da coś drugiej osobie.  Wtedy, gdy nie robimy tego z poczucia winy czy obowiązku, ale z poczucia chęci pomagania innym.

Możesz dawać pieniądze osobie żebrzącej na ulicy z poczuciem prawdziwej pomocy i zainteresowania możesz robić to z poczucia przymusu lub poczuciem winy.  Tylko ta pierwsza sytuacja buduje naszą obfitość.

Nie możesz dawać też z takim poczuciem, że wyrywasz coś sobie, to też jest trochę bez sensu.  Dając dobrze jest czuć się jak kanał za pomocą którego Wszechświat pomaga niektórym ludziom.

Dawanie w takim celu, aby potem inni wiedzieli, że jesteś taką dobrą, rozumiejąca osobą lub że twoja firma dba o innych, też nie jest wyrazem obfitości.  Bo to nie jest dawanie, tylko transakcja wymienna.

Dzielenie się bez jakiegokolwiek zaangażowania emocjonalnego czy bez intencji

Warto te napisać, że ludzie często dzielą się z innymi bez żadnych głębokich emocji czy bez jawnej intencji pomagania.

To też jest całkiem dobre podejście.  Po prostu ktoś prosi o datek, a ty dajesz.  Widzisz jakiś cel i przesyłasz przelew.  W Stanach Zjednoczonych jest zasada płacenia kelnerowi napiwku w wysokości 15 czy 20% rachunku.   Mamy płacić 18% podatku i po prostu go płacimy, bez zastanawiania się, bez oceniania czy angażowania swoich emocji i myśli.

Jaka jest energia, którą taka osoba emituje w przestrzeń wokół siebie?  Jak odbiera ją Wszechświat?

Zgodzisz się chyba ze mną, że jako osobę, która żyje w obfitości, ma wystarczająco dużo środków w swojej dyspozycji.   Prawo Przyciągania mówi, że przyciągnie ona do siebie sytuacje, w których ma tak dużo środków i dochodów, że zawsze będzie w stanie dzielić się z innymi.
Copyright ©2016 Marcin Żarek

photo: Adobe stock

Może zainteresują cie inne moje artykuły na temat Bogactwa i obfitości a także Prawa Przyciągania np:

Prawo Przyciągania: nasze myśli i emocje tworzą nasz świat

Akceptacja siebie i Prawo Przyciągania

Bogactwo i obfitość. Akceptacja bramą do bogactwa.

Umysł a materia

Proś a będzie Ci dane 

Jak zaczynać dzień?

Co to są rytuały magiczne i jak z nich korzystać część 1

Udostępnij: Share on FacebookShare on Google+Share on LinkedInTweet about this on TwitterEmail this to someone