Gdy coś w życiu nie wychodzi

Nie raz pewnie tak było, że masz jakiś cel, planujesz i starasz się. Ale nic z tego nie wychodzi.  Pojawia się jakiś niezaplanowany element, ktoś zrobił coś niespodziewanego, stało się coś innego co pokrzyżowało twoje zamiary lub po prostu nie masz siły lub czasu…..

Karma?

Niektórzy powiedzą, że w osiągnięciu celu powstrzymuje nas nasza karma, czyli coś z naszej przeszłości, może nawet z naszego poprzedniego życia.

Pogląd ten zakłada, że jesteśmy produktem przeszłości, że nie mamy rzeczywistego wpływu na naszą rzeczywistość w chwili obecnej.  Tak jakbyśmy byli marionetkami bez możliwości zmiany i kreowania własnej rzeczywistości.

Czy jesteśmy „produktem naszej przeszłości”?

Większość z nas stwierdzi, że tak nie może być, że taki deterministyczny pogląd nie może być prawdziwy, że nasze życie należy do nas i zależy od nas.

Ale może jednak jesteśmy produktem naszej przeszłości?

Nie mówię tu o reinkarnacji i poprzednich wcieleniach.

Mówię o tym, że na nasze życie mają wpływ nasze podświadome przekonania i percepcje.  Są one efektem naszej przeszłości – naszej, naszych rodziców, naszej kultury i narodu.  Przekonania i percepcje zdecydowanie utrzymują nas w przeszłości.

Niektórzy nazywają to karmą.

Nasza przyszłość staje się lekko zmodyfikowaną kopią naszej przeszłości

Nasze przekonania i percepcje starają się nas przygotować na przyszłość, ale tak naprawdę powodują, że nasza przyszłość staje się podobna do naszej przeszłości.

Wszystko na świecie składa się ze światła i informacji.  I te wzorce informacyjne, które są częścią nas, mają wpływ na nasze życie. Na to co się w życiu dzieje, na nasze reakcje, na to co „przyciągamy” i na to co tworzymy. Na to co nas spotyka i co się nam przytrafia.

Żyjemy w polu wszelkich możliwości, ale nasze wybory są bardzo ograniczone

Spośród teoretycznie nieograniczonej ilości możliwości, skupiamy naszą uwagę i energię na dość ograniczonej ilości możliwości i nasza przyszłość jest tworzona spośród nich.

W fizyce kwantowej używa się określenia „załamanie funkcji falowej” aby opisać przejście z sytuacji czystego potencjału i potencjalnie nieograniczonych możliwości do konkretnego wydarzenia czy konkretnego stanu.

My w naszym życiu też ciągle załamujemy falę.  Załamujemy falę w taki sposób, który jest w dużej mierze zdeterminowany tym co już mamy w sobie, czyli w sposób przewidywalny z punktu widzenia naszej przeszłości. Chodzi tu oczywiście o wzorce myślowe i emocjonalne. Przekonania, emocje i myśli.

A teoretycznie możemy załamać falę na wiele sposobów.  Na nieograniczona ilość sposobów. Dlaczego tego nie robimy?  Bo nikt nas tego nie uczy.  Nie mamy praktycznie żadnej wiedzy na ten temat,  nasze przekonania na to nie pozwalają, bo w pewnym momencie nasze ego zaczyna utrzymywać nas w tym świecie ograniczonego postrzegania, z którego naprawdę trudno jest wyjść.

Żadna instytucja naszej cywilizacji nie jest zainteresowana tym, abyśmy się zmienili.  Ani rządy, ani religie, ani media czy inne autorytety.  Jesteśmy im potrzebni tacy jak jesteśmy.

Nasze przekonania i percepcje, nasze oczekiwania, nasze dominujące emocje i myśli tworzą naszą przyszłość

Zdaję sobie sprawę z tego, że możesz się na mnie oburzyć.  Powiesz, że przecież nikt nie planuje swoich nieszczęść i niepowodzeń. I oczywiście zgodzę się z tym.  Nikt nie robi tego świadomie.  Ale niewiele osób ma wpływ na swoją podświadomość, większość nawet nie wie co to jest podświadomość.

Ludzie nie wiedzą jakie mają przekonania, nie wiedzą jakie są ich powtarzające się myśli i emocje, bo cała ich uwaga jest zwrócona na świat zewnętrzny i zewnętrzne wydarzenia.

Ludzie nie rozumieją dalekosiężnych konsekwencji swoich przekonań, więc nawet jeśli zdają sobie sprawę z tego jakie mają przekonania i percepcje, to nie zdają sobie sprawy z ich efektów,  nie mówiąc już o efektach ubocznych.

Nic więc dziwnego, że nie rozumiemy połączenia naszych emocji, myśli, przekonań z naszą przyszłością i z tym co się w naszym świecie wydarza.

Nie jest to koncepcja stricte naukowa, ale gdy pomyślisz o tym to naprawdę jej logika jest niezaprzeczalna.

Przekonania i umowy w postrzeganiu świata wzięte z rodziny i naszego środowiska

Większość przekonań, umów i wzorców zachowania wzięliśmy od naszej rodziny – od rodziców, starszego rodzeństwa, z naszego otoczenia, ze szkoły i mediów – czasopism, książek, telewizji czy internetu.

Oczywiście, jest coś takiego jak wrodzone talenty, umiejętności czy odmienności, ale dla wielu osób odkrycie, rozwijanie i pielęgnowanie tych talentów jest sporym wyzwaniem, bo proces wychowania jest twardym procesem dostosowania dziecka do społeczeństwa i społeczności w której się urodziło.

W niektórych nauczaniach, np. w naukach tolteckich, mówi się o procesie udomowienia, a nie wychowania.  Dzieci są udomowiane, tak jak zwierzęta.  Celem tego udomowienia jest przystosowanie dziecka do społeczności i do życia jako część rodziny czy większej grupy.  Przekazywanie są przekonania, umowy, percepcje, sposoby zachowania, reagowania, myślenia, podejście do życia, najważniejsze emocje i myśli oraz idee, etc.

Czyli dziecko w procesie wychowania przejmuje ogromną większość tych przekonań, wzorców, opinii i percepcji, które funkcjonują w jego rodzinie i środowisku.  Nie ma na to wpływu i jest to proces niezależny od jego woli.


Dotyczy to wszystkich aspektów życia i funkcjonowania człowieka

Dotyczy to wszystkich dziedzin życia – finansów, uczuciowości, kontaktów z innymi ludźmi, seksualności czy roli jednostki w świecie.   Czyli, analizując to obiektywnie – są to przekonania i wzorce pochodzące z przeszłości, czasem nawet z odległej przeszłości.

Dlatego w tych dziedzinach życia gdzie następują szybkie zmiany niektórzy ludzie po prostu nie mogą sobie poradzić.  Dotyczy to na przykład duchowości, finansów i pracy, roli kobiety w życiu i w świecie, etc.  Ogromna część społeczeństwa ma sobie przekonania i percepcje które pochodzą sprzed kilkudziesięciu czy stu lat i nic dziwnego że ci ludzie zderzając się ze współczesnym świecie są zagubieni i czasem nawet reagują z agresją.

To przykład na to, że ludzie są produktem przeszłości.  Bo takie osoby najczęściej są uparte i zamiast zmienić swoje poglądy i swoją percepcję, wolę na siłę próbować zmienić świat i innych ludzi.

 

Narodowe przekonania Polaków – związane z naszą historią i religią

Przekonania przejmujemy od naszych rodziców, ze szkoły, z telewizji i internetu,  ale są też przekonania związane z klasą społeczną, płcią i są bardzo mocne przekonania związane z kulturą, religią i narodowością.

Te ostatnie tkwią głęboko w podświadomości. Nie zdajemy sobie z nich sprawy.  Ale chyba wielu z nas zauważa, że jako Polacy postrzegamy świat w inny sposób niż Anglicy czy Niemcy.

To wpływ naszego wychowania w tym kraju.   Zwróć uwagę na to co w naszej historii jest uwypuklane:  klęski, tragedie, powstania, nieudane zrywy,  nieskuteczna walka i cierpienia.    Trudno tu mieć pretensje do kogokolwiek.  Po prostu tak jest.

Czy pamiętasz jakie są lektury szkolne w polskiej szkole?  Ci wszechobecni tragiczni bohaterowie i osoby, które poświęcają swoje szczęście dla wyższego dobra.

Jest to trochę naturalne, bo wiele pokoleń Polaków żyło w ciągłym zagrożeniu, walczyło, cierpiało w XIX czy XX wieku. Tak wygląda nasza historia i oczywiście musi to mieć wpływ na percepcję Polaków, bo historia Polski jest przyjmowana w procesie wychowania i dorastania, staje się częścią nas.

Jednak świat się zmienia i wraz z tymi zmianami powinny się zmieniać nasze percepcje, poglądy i przekonania.  Często jednak tak nie jest.

Dlaczego na przykład dążenie do szczęścia jest przez wielu ludzi uważane za egoizm?  Pewnie dlatego, że mają przekonanie, że pomyślność szerszej społeczności czy narodu jest ważniejsza niż szczęście jednostki.

Albo dlaczego niektórzy nie lubią Niemców, pomimo tego że nie miale z nim żadnych bezpośrednich kontaktów?  Bo mają taką opinię wpojoną w procesie wychowania.  Mają wizję Niemców sprzed 70 czy 100 lat.  A Niemcy to mądrzy, otwarci, tolerancyjni, dobrzy ludzie.  Wiem, bo jeżdżę na kursy do różnych krajów i widzę jacy Niemcy są w interakcji z innymi ludźmi.

Jak to wpływa na życie Polaków?

Na przykład, większość Polaków ma głęboki podświadomy strach, obawę przed czymś co się może stać, przed czymś niewiadomym, jakimś nieszczęściem, śmiercią czy chorobą najbliższych.

Historii Polski nie da się zmienić, można tylko zmienić sposób w jaki się ją interpretuje czy naucza.

Można spróbować czcić inne daty i wydarzenia z naszej historii, ale od razu zaprotestują ludzie mówiący, że powinno się obchodzić rocznice powstań czy wydarzenia, w których ludzie bohatersko ginęli czy cierpieli w imię narodu i kraju.

Możemy wprowadzić nowe lektury szkolne, które będą uczyć wzorców tolerancji, otwartości, kreatywności, etc.  Ale od razu podniosą się głosy, że są to obce wartości i że ktoś chce wynaradawiać nasze dzieci.

I najczęściej będą to te same głosy, które są oburzone stwierdzeniem, że jesteśmy produktem naszej przeszłości, że nasza przyszłość wygląda jak nasza przeszłość.

Religia katolicka a szczęście

Zwróć uwagę na religię katolicką.  Na całym świecie (nie-katolickim) katolicyzm jest postrzegany jako związany z poczuciem winy, ostrymi zasadami i ocenami opartymi na nauczaniu religijnym oraz pokutowaniem za grzechy.

Nie trzeba być logicznym geniuszem, żeby zauważyć, że prowadzi to do głębokiego poczucia gorszości, nie pozwala na dążenie do sukcesu finansowego czy na szczęście w życiu doczesnym.

Nasze katolickie przekonania i percepcje  nie pozwalają na przekraczanie swoich ograniczeń.  Bo jeśli popełnimy grzech, to musimy za niego odpokutować, a następnie starać się go nie powtórzyć.

Żyjemy w cyklu grzechu i braku grzechu, co powoduje że trudno jest stać się naprawdę wolnym, szczęśliwym, otwartym i wyzwolonym z naszej przeszłości, otwartym na nowe, na zmiany.

Możemy twierdzić, że nie na tym polega religia katolicka, ale inni tak to widzą z zewnątrz i to chyba wystarczającym dowodem na to że w tych twierdzeniach jest dużo prawdy.

Oczywiście nikt sobie tego świadomie nie planuje, ale tak po prostu jest.

W języku polskim nie ma słowa które jest odpowiednikiem „successful”

W języku polskim nie ma nawet przymiotnika, który byłby odpowiednikiem angielskiego słowa „successful”, które oznacza osiągający sukcesy, zakończony sukcesem etc.  Używamy określeń opisowych, co jest pewnym utrudnieniem.

Zastanów się nad tym chwilę. Czego to jest dowodem?  Jest to dowodem na to, że tradycyjnie w Polsce nie odnosi się sukcesów, działania nie są kończone sukcesem, lub przynajmniej nie mówi się o tym.   Nie ma słowa, nie ma pojęcia.  Tak wygląda nasza rzeczywistość związana naszym językiem.

I nawet nie próbuj z tym polemizować. Nie mamy słów i wyrażeń, a jeśli już jakieś są, to nie wyrażamy ich otwarcie na każdym kroku.

Czy w naszej kulturze wypada komuś powiedzieć: „chcę być bogaty” lub chcę „być szczęśliwa”.  Nie, nie wypada.  Bo inni będą cię postrzegać jak egoistę czy dziwaka.

Więc jeśli przyszłość ma wyglądać inaczej niż przeszłość, musimy zmienić sposób posługiwania się językiem, tworzyć nowe słowa i koncepcje albo np. marzyć po angielsku i mieć odwagę na głośne wyrażanie tych naszych nowych marzeń i celów.

 

Nasze percepcje i przekonania wpływają na to co postrzegamy w świecie wokół nas i w nas samych.  Powodują powstawanie myśli i emocji, a te łączą nas energetycznie z innymi ludźmi i wydarzeniami.

Spośród ogromnej ilości możliwych wydarzeń i sytuacji, pojawiają się w naszym życiu tylko nieliczne. Napływa bowiem do nas tylko to co jest odpowiednikiem tego jakie są nasze emocje i myśli.


Nasza przyszłość, to co wydarzy się w naszej przyszłości i jacy będziemy,  zależy od tego jakie mamy dominujące emocje i myśli, przekonania i opinie TERAZ.

Jesteśmy produktem naszej przeszłości. Jednak teza ta nie koniecznie jest taka deterministyczna jak się wydaje na pierwszy rzut oka.

Jest to koncepcja całkiem pozytywna.  Zakłada bowiem naszą odpowiedzialność za siebie i swoje życie oraz zakłada możliwość zmiany.  Odpowiedzialność związana jest też z możliwością zmiany – poprzez zmianę siebie i swoich wzorców czy swoich przekonań.

Piszę te słowa w momencie gdy w moim własnym życiu dzieją się niezaplanowane rzeczy, gdy zmiany nie są zmianami z góry zaplanowanymi, a ostatnie decyzje okazały się nie trafione.

Czasem wydaje się, że to wszystko dzieje się bez mojego wpływu, nawet bez mojego udziału.  Jednak są chwile gdy widzę swój wpływ, swoją moc stwórczą, która stwarza rzeczywistość i różne sytuacje.  Czasem są to sytuacje których świadomie nie chcę i nie potrzebuję. Ale w momencie gdy to zauważę – ok, to ja sam współtworzyłem, to wtedy jest to jak objawienie.

 I chwile w których to zauważam są chwilami mocy.  Bo widzę, że jednak mam wpływ.

Inną rzeczą jest odpowiedzenie sobie na pytanie jak ten wpływ wykorzystywać w sposób twórczy i bardziej świadomy.

Co zrobić a by tworzyć swoją przyszłość w sposób świadomy

W moim przypadku są to codzienne medytacje aby zmienić swoje emocje i myśli i otworzyć się na Nieznane.

Jest to także obserwowanie „na żywo” moich emocji i myśli oraz ich zmiana gdy pojawią się jakieś emocje ograniczające czy ograniczone.   Na początku nie jest łatwo zmienić swój stan, zmienić emocję, ale w końcu to my jesteśmy tutaj szefem, a nie nasze ciało.

Aby dowiedzieć się więcej na ten temat zachęcam do lektury książek które napisał amerykański nauczyciel i autor dr. Joe Dispenza.

Za każdym razem gdy zmieniamy świadomie swoją emocję czy swój stan, w mózgu powstają nowe połączenia neuronowe.  Połączenia te wzmacniają się wraz z częstością ich powstawania, a stare połączenia ulegają osłabieniu.

Czasem robię sobie sesję Matrycy Energetycznej, która zmienia wzorce informacji w moim polu.

Ale pierwszą i najważniejsza rzeczą jest zawsze uważność, samo-obserwacja i pewna uczciwości w patrzeniu na siebie i swoje wzorce.

A jak ty sobie radzisz? 

Napisz komentarz – co pomaga Tobie, co możesz zaproponować innym osobom.

Bo jeśli coś pomogło jednej osobie, może pomóc innym.

Copyright ©2017 Marcin Żarek

Photo credit: Adobe

 

Zapraszam do przeczytania także innych moich artykułów i wpisów
na temat duchowości i ezoteryki np:

Jak wybierać kamienie cz.1

Umysł a materia

Twój Anioł Stróż odbiciem Twojej doskonałości.

Czy ludzie wybierają swoje życie jeszcze przed urodzeniem? Część 1

Sesje Matrycy Energetycznej – zauważ zmiany

Odkładanie życia na później

Przesuń łóżko, zmień swoje życie

Prawo Przyciągania – proś a będzie ci dane

Czy dążenie do bogactwa to grzech?

Anielska cierpliwość

Związek między myślami i emocjami

Co daje matryca energetyczna?

Dr Joe Dispenza – fragment kursu

Nowe kamienie reakcją na zmiany w naszym świecie.

Udostępnij: Share on FacebookShare on Google+Share on LinkedInTweet about this on TwitterEmail this to someone