Matka Boska z Lourdes, Maryja, Maria, Królowa Aniołów, Matka Boża, najświętsza Panna itd.   Ma wiele imion.  Jestem w Lourdes – miejscu jej poświęconym.

Lourdes jest miejscem znanym na całym świecie z energii uzdrawiania.
            Jest to centrum maryjne powstałe w miejscu gdzie młodej miejscowej dziewczynie Bernadette objawiła się Maria, Matka Boża .  Objawień było aż 18 i miały one miejsce od lutego do lipca 1858 roku. W miejscu pojawień odkryto źródło, z którego woda jest uznawana za uzdrawiającą.  Lourdes jest miejscem pielgrzymek tysięcy i milionów osób modlących się o uzdrowienie i uleczenie, nie tylko katolików czy chrześcijan.  Maria jest postacią uznawaną przez także przez inne religie i jest też popularna w kręgach New Age. W Lourdes mówi się o niej; Matka Boska z Lourdes.

Przybyłem tu z prośbą o uzdrowienie dla siebie, ale też z intencją uzdrowienia całego mojego życia – uzdrowienia w każdym aspekcie który tego będzie wymagał.  Uzdrowienia  całego mojego świata.

Bo uzdrowienie fizyczne nie musi polegać tylko na uleczeniu jakiejś dolegliwości. Choroba czy zły stan fizyczny jest na ogół związany z dolegliwościami czy niedociągnięciami w jakiejś innej sferze życia.  Nie mówię, że jest tego skutkiem, ale często są wzajemne powiązania.

Lourdes – mój pierwszy dzień w miejscu gdzie ukazała się Matka Boska z Lourdes

W pierwszy dzień po przyjeździe czułem się bardzo źle.  Hotel, w którym zarezerwowałem pokój okazał się wiekowym budynkiem, w którym były bardzo nierówne podłogi pochylające się na różne strony.  Jestem bardzo wrażliwy na takie rzeczy.  Bolała mnie głowa, miałem zawroty głowy i było tak aż do wieczora.  Zdecydowałem się zmienić hotel i tak też zrobiłem.

W międzyczasie poszedłem do Sanktuarium.  W listopadzie jest tu bardzo mało ludzi, nie ma tłumów i kolejek.  Wszędzie można dojść i przybywać bez ograniczeń.

Poszedłem więc od razu do groty gdzie św. Bernadetta ujrzała Matką Boską, chyba najważniejsze miejsce w Lourdes.   Zdjęcie do tego wpisu pochodzi właśnie stamtąd.

Uderzył mnie spokój tego miejsca. Energia spokoju, ukojenia.  Matka Boska z Lourdes, Maria, Królowa Aniołów, ma taki właśnie sposób pomagania i uleczania.  Przynajmniej ja mam takie spostrzeżenia. Czułem uspokojenie po meczącym dniu, ukojenie.  Modliłem się, prosiłem o uzdrowienie, ale energia miejsca był atak aby po prostu tu być.

 

Wcześnie wieczorem zasnąłem ale około północy obudziłem się z powodu jeszcze silniejszego bólu głowy.  Ból ten trwał ze 20 minut i zniknął.  Rano czułem się już dobrze.

Może mój proces uzdrowienia w Lourdes przebiega tak, że najpierw stan się pogarsza po by potem się polepszyć.  I dodatkowo zaangażował się aspekt finansowy (płaciłem zza 2 hotele naraz!) i proces zauważania co jest dla mnie najlepsze, bez względu na ograniczenia finansowe czy inne.

 

Drugi dzień w Lourdes

Tekst ten piszę rano, przed kolejna wizytą w Sanktuarium, które znajduje się nie dalej niż 200 metrów od hotelu.  Czuje wciąż tą lekkość i ukojenie z groty Bernadetty.  Przychodzi mi do głowy, że to odczucie łaski. Dziękuję za to.

Medytacja w grocie.  Nie będę pisał o moich osobistych przeżyciach, prośbach i odczuciach.  Napiszę jednak o tych aspektach które mogą być przydatne czy ciekawe dla innych osób.

Od rana chodzi za mną pojęcie łaski. I nieprzypadkowo, bo okazuje się, że w czasie mojego pobytu w Grocie dostałem więcej informacji na ten temat.


Łaska a uzdrowienie

W czasie medytacji w grocie dostałem przekaz o różnicy między łaską a uzdrowieniem. Miałem tam styczność z dwoma „energiami”, dwoma kolorami – niebieskim który ma związek z Marią, Matką Boską oraz zielony – który jest związany z Archaniołem Rafaelem.

Niebieski to łaska, zielony to uzdrowienie.

Łaska to pojęcie w języku polskim jednoznacznie łączone z religią, w zasadzie używa się określenia „łaska boska”, które oznacza że Stwórca w swojej miłości pozwala na uzdrowienie, na cud czy jakieś ponadnormalne wydarzenie.

W Grocie poznałem trochę inne odczucie, znaczenia słowa łaska.  Gdy łaska na mnie napłynęła – byłem jednością z Bogiem, z boskością.  Nie było mnie, byłem za to wszystkim. Trochę jak w polu wszelkich możliwości czy w Nieznanym wg Dispenzy, ale inaczej – bo wiedziałem, że wszystko przesiąknięte jest boską intencją. Wielki spokój, rozpłynięcie się, wszelkie możliwości i intencja Stwórcy.

I w takich warunkach mogą następować cuda czy cudowne uzdrowienia.

Natomiast samo uzdrowienie, jak przedstawiła mi Maria, to proces polegający na powrocie stanu, zdrowia czy samopoczucia do normalności.  To jest ta „zielona energia: Archanioła Rafaela.

Łaska to bycie boskością, bycie jednością z Bogiem.  Stan łaski jest zaproszeniem do uzdrowienia.  Gdy jesteś w stanie łaski, uzdrowienie jest prostą, normalną sprawą.

Brzmi to może trochę filozoficznie, za bardzo ezoterycznie.  Ale to chyba najbardziej zrozumiały i praktyczny sposób, w który umiem to przedstawić.

Bez tego przedstawienia, cała ta sprawa zostałaby gdzieś iluzoryczna jako jedna z moich myśli czy wrażeń.  A gdy użyłem słów, to ten związek między łaską a uzdrowieniem stał się bardziej konkretny i mam nadzieję, że komuś w jakiś sposób pomoże.

 

Maria, Matka Boska z Lourdes – dar spokoju i ukojenia

Tak to odczuwam, że otrzymałem dar uzdrowienia i uspokojenie. Wokół Groty w sanktuarium w Lourdes, było mnóstwo aniołów – setki jeśli nie tysiące, moje ego zostało chwilowo całkowicie zablokowane.  To było jak wniknięcie w pole wiecznego spokoju. Nie mam więcej słów.

 

Lourdes – mój trzeci dzień w grocie gdzie ukazała się Matka Boska z Lourdes

Trzeci dzień przychodzę do Groty.  Za każdym razem wrażenia są niesamowite. Spokój, uniesienie, jakbym znalazł się w innym świecie.

Dzisiaj znów miałem niepowtarzalna medytację.  Spontanicznie otworzył się proces zmiany i likwidacji wzorców sięgających 15 żyć do tyłu. Nastąpiło uleczenie wzorca z tamtego życia – wzorca mojego i innych osób z tamtego czasu oraz likwidacja tego wzorca powtarzającego się przez 14 dalszych żywotów, włącznie z tym który istniał w tym życiu.

Uczestniczył w tym wszystkim złoty promień, 4 archaniołów i Maria.

I nieważne czy reinkarnacja istnieje czy nie.  Na to pytanie nikt nie udzieli jednoznacznej odpowiedzi. To co jest ważne, to co w tym kontekście dzieje się lub zmienia się w naszym życiu tu i teraz.  To jest przecież jedyna sprawdzalna rzecz.

A ja po tej medytacji czuję się jak nowo narodzony. Lekki jak piórko, jakby ktoś zdjął mi jakiś ciężar z pleców.

I wtedy też zauważyłem jak wiele aniołów jest wokół Groty.  Odczuwałem obecność setek aniołów, ale gdy zwróciłem dzisiaj uwagę na przestrzeń w górze – miałem wrażenie że jest ich tysiące lub więcej.  Tłumy aniołów czekających na to by nam pomóc, by nas wspierać, by nas uzdrowić. Niesamowite!!!

Wpadłem też na pomysł żeby nagrać Sanktuarium i Grotę na smartfona a filmik  zamieścić w osobnym poście.  Nie jestem najlepszy w nowych technologiach, ale w sumie od czegoś trzeba zacząć.  Jedyna okazja by pokazać innym to miejsce z mojej perspektywy, która jest chyba trochę inna niż ta z „mainstream’u”

Wtedy każdy odwiedzający moją stronę będzie mógł wyobrazić sobie, że jest w Lourdes i uczestniczyć w jakimś swoim procesie……

Matka Boska z Lourdes i religia katolicka

Na koniec dodam, że w Lourdes Kościół i religia są obecne na każdym kroku.

Przyznaję to, jak również zgadzam się z tym, że Maria jest postacią jednoznacznie związaną z religią chrześcijańską.  Szczególnie gdy nazywa się ją Matka Boska z Lourdes. Ale nie jest jej wyłączną własnością.

Jest połowa listopada, w Lourdes nie ma zbyt dużo zorganizowanych aktywności.  Są tu głównie pojedyncze osoby przybywające prywatnie.

Ale i tak daje się zauważyć, że Kościół Katolicki stara się pokazać, że to jego domena.

Zauważam to jako pewne niedopowiedzenia, uwagi w przewodnikach,  tendencję do tego by ograniczać dostęp do Marii, tendencję do tego by interpretować ją, zamykać w czysto katolickim kontekście.

W tych dniach w Lourdes jest też bardzo wielu pielgrzymów z Ameryki Łacińskiej. I  tworzą oni bardzo fajną atmosferę indywidualnego podejścia do Matki Boskiej. Podejrzewam, że w lecie,  gdy przybywają tu zorganizowane pielgrzymki z parafii, gdy są codziennie tysiące osób i do Groty stoi się w kolejkach, ten duch religii jest o wiele silniejszy i może utrudniać taki odbiór Marii Królowej Aniołów, o którym piszę w tej mojej relacji.

A na koniec dodam, że pierwszego dnia Matka Boska z Lourdes, Maria Królowa Aniołów powiedziała do mnie w czasie medytacji w Grocie:  „Tak, jestem katolicka. Ale jestem tez każda inna….”

Każdy z nas, bez względu na poglądy i ideologię,  ma więc prawo do łaski która jest tu możliwa. Łaska Boża może stać się udziałem każdego. Może napłynąć na każdego, bez względu na cokolwiek.

 

Copyright ©2016 Marcin Żarek

 

Zapraszam do przeczytania także innych moich artykułów na temat duchowości i ezoteryki np:

Jak wybierać kamienie cz.1

Umysł a materia

Twój Anioł Stróż odbiciem Twojej doskonałości.

Czy ludzie wybierają swoje życie jeszcze przed urodzeniem? Część 1

Sesje Matrycy Energetycznej – zauważ zmiany

Odkładanie życia na później

Przesuń łóżko, zmień swoje życie

Prawo Przyciągania – proś a będzie ci dane

Czy dążenie do bogactwa to grzech?

Anielska cierpliwość

Związek między myślami i emocjami

Co daje matryca energetyczna?

Dr Joe Dispenza – fragment kursu

Nowe kamienie reakcją na zmiany w naszym świecie.

Udostępnij: Share on FacebookShare on Google+Share on LinkedInTweet about this on TwitterEmail this to someone