Narzekanie – polska specjalizacja

Narzekanie to chyba najbardziej znana polska cecha narodowa.  Polacy twierdzą, że wszystkie nacje narzekają, ale to jest tylko częściowa prawda.  Sposób w jaki inne narody wyrażają brak satysfakcji jest na ogół inny niż ciągłe narzekanie i krytykowanie innych ludzi czy otaczającej rzeczywistości.
Obcokrajowcy już po krótkim czasie pobytu w Polsce zauważają, że wielu Polaków jest niezadowolonych z różnych rzeczy i głośno wyraża to niezadowolenie.  Za tym narzekaniem  nie idą na ogół żadne czyny czy decyzje.

Narzekanie i brak satysfakcji są skutkiem naszych oczekiwań i nastawienia wobec świata i innych ludzi oraz naszej chęci „kontrolowania” rzeczywistości.

Wszyscy raz na jakiś czas mamy poczucie braku satysfakcji czy niezadowolenia.  Gdy spojrzymy na to z punktu widzenia rozwoju osobistego, to odczucie to powstaje wtedy gdy czegoś chcemy, mamy jakiś plan, jakieś wyobrażenie o przyszłej sytuacji, naszym lub czyimś zachowaniu , ale ta sytuacja czy zachowanie rozwijają się w innym kierunku. Powstaje wtedy pewna dysharmonia między tym czego chcemy i oczekujemy a tym co się dzieje naprawdę.

            Wydawałoby się, że jest to normalna, zwyczajna sytuacja która jest udziałem każdego człowieka i każdy człowiek powinien sobie z tym dobrze radzić.  Przecież życie jest wypadkową oczekiwań, planów i intencji wszystkich ludzi.   Poza tym są różne ograniczenia systemowe wynikające z działania instytucji i zwyczajów w danym miejscu. Pewna dojrzałość i doświadczenie życiowe wymaga od nas zrozumienia i zaakceptowania tego faktu.

Jednak wiele osób w naszym kraju nie radzi sobie mentalnie i emocjonalnie z taką sytuacją.  Polacy bardzo często chcą kontrolować sytuacje w których się znajdują, chcą narzucać swoje oczekiwania i swoją wersję rzeczywistości na innych ludzi i świat wokół nich.  A gdy trafiają na opór, gdy świat nie chce „dopasować się” do ich oczekiwań, wtedy stają się rozgniewani czy zdenerwowani, obrażają się, martwią się, czują się niezadowoleni.  Pojawia się brak satysfakcji, separacja, krytyka, narzekanie i inne ograniczone odczucia i zachowania.

Z jednej strony oczekują konkretnych zachowań i sytuacji, z drugiej nie potrafią zaakceptować faktu, że czasem dzieje się inaczej niż sobie zaplanowali.  I ten brak zrozumienia i akceptacji jest przez Polaków wyrażany jako brak satysfakcji, krytyka i narzekanie.

Narzekanie:  perfekcjonizm jako źródło braku satysfakcji

Rozumiem dobrze to odczucie braku satysfakcji i niezadowolenia, bo sam pracuję z nim od dłuższego czasu.  Niektórzy z nas mają pewne określenie aby sobie poradzić wewnętrznie z całym tym odczuciem braku satysfakcji – nazywamy to perfekcjonizmem.

Perfekcjonizm to bardzo dobra wymówka, bo teoretycznie ma też dobrą stronę – dążenie do poprawy, kreowanie nowych pomysłów, dążenie do wysokich standardów, nie poprzestawanie na drobnych sukcesach, etc.

Ale to jednak jest tylko wymówka, bo perfekcjonizm jest nierozerwalnie związany z brakiem satysfakcji i poczuciem niezadowolenia.

A każdy z nas tak naprawdę potrzebuje spokoju i akceptacji. Perfekcjonizm drenuje nas z energii, z poczucia celowości i powoduje poczucie separacji – przestajemy widzieć świat i ludzi takimi jaki są, ciągle tylko mamy przed oczami i w umyśle obraz tego czego sami od nich pragniemy.

I w takiej sytuacji ciągle narzekamy i krytykujemy.

 

Narzekanie jako „siła napędowa”

Narzekanie jest tą „siłą napędową”, która utrzymuje nas w poczuciu, że mamy rację i że powinno być tak jak chcemy.  Szczególnie w sytuacji gdy znajduje się osoba która chce lub musi naszego narzekania słuchać.

Narzekanie jako emocja jest zaraźliwa.  Może powstać cała wspólnota narzekania gdy spotykają się osoby które ciągle narzekają i krytykują.

            Dzieje się tak dlatego, że jeśli codziennie jesteśmy niezadowoleni, narzekamy i krytykujemy w różnych sytuacjach, to wtedy to poczucie braku satysfakcji które leży u podstawy narzekania staje się naszą dominującą emocją. 

Stajemy się w pewnym sensie „uzależnieni” od tego odczucia i podświadomie szukamy innych osób, z którymi możemy połączyć się w tej samej emocji.

To może stać się jak nałóg.  Jeśli nie narzekamy, możemy wręcz nie potrafić nawiązać kontaktu i relacji z druga osobą.

Dlatego Polacy na dzień dobry, na zapytanie „Co tam, co nowego?” często zaczynają narzekać i opowiadać o sytuacjach w których czuli brak satysfakcji czy niezadowolenie.  A przecież mogliby mówić o swoich ostatnich sukcesach …….

 

Narzekanie = bezsilność. Osoba narzekająca nie musi się zmieniać czy dostosowywać

Narzekanie pozwala nam też na utrzymywanie się w stanie którego nie musimy zmieniać.  To znaczy – gdy narzekamy stawiamy się w pozycji osoby czy strony mającej rację.  To ktoś inny popełnił błąd, wina stoi po drugiej stronie.  My jesteśmy ok, więc nie musimy nic zmieniać, nie musimy dostosowywać swoich zachowań czy oczekiwań.  To inni muszą się zmienić.

Czyli narzekanie utrzymuje nas w takim mentalnym konserwatyzmie a także, niestety, w pozycji ofiary.  Ofiary, bo narzekając i obwiniając innych stajemy się mimowolnie bezsilni i pozbawieni mocy – oddajemy naszą moc czynnikom zewnętrznym.

 

Przyczyną polskiego narzekania może być nasza historia i konieczność zachowania „inności” i odrębności

Jest to dość odważna teza, ale dostrzegam związek naszego „polskiego” narzekania z naszą historią.  Przez szereg pokoleń Polska była pod zaborami czy okupacją, rządzili nami obcy którzy wprowadzali swoje zwyczaje i prawa.

Naturalne jest więc, że rozwinęliśmy taki mechanizm emocjonalnego i mentalnego „odreagowania”,  pewnej mentalnej separacji od systemów w których żyliśmy.  Narzekaliśmy i w ten sposób udawało nam się żyć i funkcjonować pod obcymi rządami, bez emocjonalnej akceptacji tych rządów.

Kto wie, może dzięki narzekaniu przetrwaliśmy jako naród. Narzekanie tworzy w nas pewnego rodzaju wewnętrzny opór i, jak już napisałem, brak gotowości na zmianę i dostosowanie się.

Narzekanie a „emigracja wewnętrzna” w latach 80-ych XX wieku

Czy pamiętasz określenie „emigracja wewnętrzna”, które było bardzo popularne 30-40 lat temu, po wprowadzeniu stanu wojennego?  Oznaczało ono, że człowiek funkcjonował i żył w ograniczeniach komunizmu i stanu wojennego, ale nie akceptował ich na każdym poziomie. W swoim umyśle i w swoich emocjach żył jakby w innym świecie, na emigracji. Aby utrzymać taki stan, człowiek musi narzekać, krytykować i żyć w stanie ciągłego niezadowolenia.

Może nie każdy tak żył i myślał w latach 80-tych, ale grupa kluczową dla rozwoju polskiej świadomości od 150 lat jest inteligencja i jej wrażenia są tu kluczowe.

Zrozumienie sensu narzekania i krytykowania są niezbędne do zmiany

Zrozumienie tego zjawiska może nam pomóc w zrozumieniu tą naszą polską skłonność do narzekania i krytykowania.  Możemy ją ujrzeć nie jako wadę narodową, ale jako skłonność, która powstała przez lata radzenia sobie z życiem w trudnych okolicznościach.

Zrozumienie i akceptacja są ważne aby nastąpiła zmiana.  Akceptując nasze wady, nasze emocje, stajemy się bardziej gotowi na ich zmianę.

Dwa narody które dużo narzekają – Polacy i Żydzi

Podobno jest jeden naród który narzeka tak bardzo jak Polacy. Są to Żydzi.

Informacje te czerpię z osobistych obserwacji i obserwacji znajomych pochodzących z innych krajów. Tak więc nie są to badania naukowe, tylko luźna teza.

Ale jest jakiś sens w tym podobieństwie, bo Żydzi to też jest naród który setki lat żył wśród innych narodów, w obcych krajach, wśród czasem zupełnie odmiennych zwyczajów i reguł. I pomimo tych odmienności Żydzi przetrwali jako naród,  zachowali swoją tożsamość narodową i swoje zwyczaje.

Narzekanie – przyczyna porażki, poczucia gorszości i odrzucenia

Jednak to co kiedyś mogło dawać nam siłę i żywotność jako naród,  w dzisiejszym świecie wpływa na brak satysfakcji, wyobcowanie, skłonność do porażki i poczucie gorszości.

W dzisiejszym świecie w ciągu kilku lat dokonują się zmiany które kiedyś zajmowały kilka pokoleń.  Ilość informacji, którą musimy przyjąć jest absolutnie nieporównywalna z poprzednimi pokoleniami.

Efektem jest to, że każdy z nas musi się zmieniać i dostosowywać, być otwartym na to co się zmienia na zewnątrz nas. Może nie musimy przyjmować wszystkiego, ale część tak.  Bez tego nie da się z sukcesem funkcjonować jako jednostka, ale też jak naród.

W dzisiejszych czasach nie wystarczy być takim jak byli nasi ojcowie czy dziadkowie.  Dzisiaj takie zachowanie decyduje raczej o porażce i prowadzi do odseparowania od rzeczywistości.

 

Narzekanie i brak satysfakcji a Prawo Przyciągania

Prawo Przyciągania mówi, że przyciągamy do naszego życia więcej tego co już w nim jest.  Decydujący jest tu aspekt emocjonalny czyli nasze dominujące emocje i ogólne poczucie, a także nasze głębokie przekonania.

Inaczej mówiąc, nasza przyszłość zależy w dużej mierze od naszego stanu emocjonalnego i zachowania TERAZ.

Jeśli więc jesteś osobą, która dużo narzeka i krytykuje, to niestety w twoim życiu pojawi się więcej sytuacji, w których będziesz mieć okazję do tego narzekania i niezadowolenia.

Narzekanie tworzy stan w którym dominuje brak akceptacji, niezadowolenie, poczucie odrzucenia, obcości, odseparowania, czasem złość na innych, czasem smutek i zagubienie. 

            Według Prawa Przyciągania, będziesz więc mieć więcej sytuacji, w których automatycznie poczułbyś się w taki sposób i w których mógłbyś narzekać i krytykować.

 

Narzekanie – co jest po jego drugiej stronie?  Przekroczenie swoich uwarunkowań

W tym całym samonaprowadzającym się cyklu jest jeden aspekt optymistyczny. Jest to moc do dokonania zmiany. Każdy z nas może to zmienić, w każdej chwili.

Każdy może zmienić swoje odczucia i emocje. Nawet jeśli na początku byłoby to sztuczne i nieprawdzie, zawsze można znaleźć jakiś punkt widzenia, z którego można być osobą zadowoloną.

Może nie jest łatwe pozostawać w tym stanie cały czas, ale tym odróżnieniu się od innych istot, że mamy siłę woli.

Przeczytaj inne moje artykuły na moim blogu www.MarcinZarek.pl aby dowiedzieć się więcej o zależność emocji, myśli i naszej rzeczywistości.

 

Gdy przestajemy narzekać pojawia się akceptacja i brak oporu

Gdy przestajemy narzekać w naszym życiu zaczyna się pojawiać miejsce na akceptację.  Akceptacja nie oznacza pogodzenia się ze wszystkimi okolicznościami życiowymi.  Akceptacja to nie jest poddanie się, w sensie porażki.

Akceptacja oznacza brak oporu.  Opór jest tym co oddziela nas od poczucia satysfakcji i zadowolenia.  Opór pochodzi z naszego ego, z naszego umysłu.  A w życiu najlepiej nam się dzieje gdy idziemy za głosem serca, nie ego.

 

Satysfakcja i zadowolenie to przyjęcie odpowiedzialności za nasze życie

Satysfakcja i zadowolenie oznaczają, że przyjmujemy odpowiedzialność za nasze życia.  Odpowiedzialność oznacza, że jesteśmy świadomi że to co działa się do tej pory i to jest w naszym życiu i w naszym otoczeniu TERAZ, jest wynikiem naszych dawnych wyborów, naszych działań lub braku naszych działań.

Daje nam to zrozumienie, że TERAZ mamy moc zmiany i moc działania.

Zamiast ciągłego skupiania swojej uwagi na przyszłości i różnych jej wyrywkach, sprzecznych oczekiwaniach, możemy spokojnie być w sobie i pozwolić

To nie oznacza kontrolowanie tego co się dzieje w naszym życiu, to oznacza świadome bycie w tym co się dzieje w naszym życiu.

Jesteśmy świadomością i wszystko co postrzegamy jest wynikiem działania tej świadomości.  Mamy więc pełna możliwość kierowania naszymi myślami, uczuciami i naszym zachowaniem.  Dlaczego więc nie mielibyśmy tego robić?

Satysfakcja i zadowolenie bazują na Prawdzie

Satysfakcja i zadowolenie nie oznaczają przyjęcia niskich standardów. Wręcz przeciwnie, są to odczucia które są konieczne do budowania swojej siły i na ciągłe podążanie w kierunku naszego rozwoju i realizację naszych marzeń.

Brak satysfakcji i narzekanie bazują na braku, na tym co nie jest Prawdą. Satysfakcja jest skierowaniem naszej uwagi na to co jest w nas i w naszym życiu prawdziwe.

 

Copyright © 2017   Marcin Żarek &  MagicznaGaleria.pl  

Jakiekolwiek rozpowszechnianie, kopiowanie, przetwarzanie, naśladowanie całości lub części tego tekstu jest zabronione!

Photo: Adobe stock

Autorem artykułu jest Marcin Żarek – nauczyciel rozwoju osobistego i duchowego, autor e-booków i kursów na temat odzyskiwania kontroli nad swoim życiem, rozwijania własnej mocy i  pokonywania ograniczeń.

Zapraszam też na blog:   www.blog.MagicznaGaleria.pl

 

Zapraszam też do lektury innych moich tekstów związanych z rozwojem osobistym i duchowym np. :

Czy jesteśmy produktem naszej przeszłości?
Czy ludzie wybierają swoje życie jeszcze przed urodzeniem? Część 1
Jak wybierać kamienie cz.1
Co daje Matryca Energetyczna Bartletta?
Kamienie bogactwa i obfitości
Czarny turmalin – kamień ochrony energetycznej
Prawo Przyciągania: nasze myśli i emocje tworzą nasz świat
Twój Anioł Stróż odbiciem Twojej doskonałości.
Bogactwo i obfitość. Akceptacja bramą do bogactwa.
Prawda w duchowości i w życiu
Matka Boska z Lourdes – prośba o uzdrowienie do Królowej Aniołów, czyli moja pielgrzymka do Lourdes
Chińska żaba finansowa – symbol bogactwa
Inne spojrzenie na problemy zdrowotne

Czaroit – kamień wyższych wibracji, transformacji i pokonywania strachów
Lapis lazuli – kamień prawdy i wiedzy duchowej
Malachit – kamień transformacji i dobrej zmiany
7 przyczyn dlaczego nasze marzenia nie spełniają się

 

Udostępnij: Share on FacebookShare on Google+Share on LinkedInTweet about this on TwitterEmail this to someone