Czy wiesz, że prawie każdy z nas ma taki podświadomy strach przed tym, że ludzie zobaczą, że nie jest się takim jakim chcemy się wydawać.   Że prawda wyjdzie na wierzch  i wszyscy zobaczą jacy jesteśmy „naprawdę”?   Że nie jestem ideałem czy wzorem do naśladowania.
   Wiele osób dosłownie ciągle żyje w takim strachu.  Na przykład czyjeś ego boi się, że coś się stanie i inni ludzie zobaczą, że ona tak naprawdę nie jest takim dobrym specjalistą za jakiego jest uważana w firmie gdzie pracuje.  Albo że okaże się że jest okropną matką czy żoną i inni to zobaczą.  Albo że nie jest taka inteligentna.  Że to wszystko są tylko maski i fasady za którymi kryje się trochę bezradna, trochę zagubiona istota starająca się ze wszystkich sił i za wszelką cenę podobać  innym i być przez innych zaakceptowana.

To efekt wychowania i społecznego dostosowywania się

 

Zachowanie to jest efektem procesu wychowania, w którym małe, nieograniczone istotki ludzkie są wychowywane, żeby nie powiedzieć udamawiane, w taki sposób, że w pewnym momencie zatracają kontakt ze swoją prawdą, ze swoim ja. Następuje w procesie wychowania taka chwila gdy dziecko musi więcej siebie zapomnieć, ukryć niż jest w stanie „wytrzymać” w naturalny sposób.

Wtedy zaczyna nakładać maski, udawać że jest inne niż jest naprawdę.  Po to, aby kochała je mama, tata czy rodzeństwo. Małemu dziecku wydaje się, że jeśli nie przystosuje się w ten sposób to rodzice nie będą go kochać. Bo przecież tak się denerwują i krzyczą.  Będę więc udawać, że jestem taka jaką mnie chcą.  Bo przecież nie jestem ideałem.

Potem przychodzi szkoła, nauczyciele i kręgi towarzyskie i jest coraz więcej osób które nas muszą akceptować. Dziecko jednak już zna ten proces i umie doskonale tworzyć nowe maski.

Lata mijają i tych masek mamy już tyle, że z czasem w ogóle zapominamy kim naprawdę jesteśmy.

I tak to działa.  Mamy różne maski przeznaczone dla różnych osób i różnych sytuacji.  I zapomnieliśmy jacy jesteśmy naprawdę.

Tylko czasem,  raz na jakiś czas, powstaje w nas taka dziwna, okropna myśl, że to wszystko, że to całe nasze życie to nie jest prawda, że to jest jakieś kłamstwo, jakaś maskarada.  Że nie jesteśmy prawdziwi.  Powstaje panika, że inni mogą to zobaczyć i nastąpi jakaś straszna kompromitacja.

Smutne, ale prawdziwe. W zasadzie wszyscy jesteśmy tak „wychowani”, i „przystosowani społecznie”, oddaleni od swojego prawdziwego ja.  I boimy się że to może zostać odkryte.

Ego jednak nie podejrzewa, że ta prawda o nas, to nasze prawdziwe ja,  jest piękne, delikatne, nieposkromione i o wiele ciekawsze i atrakcyjne niż wszystkie te maski które nauczyliśmy się przez lata nazywać naszym prawdziwym ja.

Nie obawiaj się niczego. Żadna kompromitacja nie nastąpi. Nikt nie jest idealny, nawet te osoby które sprawiają wrażenie najbardziej idealnych na świecie. To zresztą pewnie te osoby mają największy strach przed odkryciem prawdy o nich J.

Powiem więcej, to dobrze, jeśli zza którejś twojej maski wyjrzy promień autentyczności.  Nie staniesz się wtedy żadnym pośmiewiskiem, wręcz przeciwnie, autentyczność doda ci blasku i atrakcyjności.  Prawda zawsze jest iluminująca, więc daj się jej oświetlić.

Nie bój się samej siebie, nie bój się swojej prawdy, otwórz się na nią i rozpocznij podróż odkrywania siebie.

Nie jestem ideałem? I bardzo dobrze!

 

Copyright ©2016 Marcin Żarek

 Photo credit:  Adobe stock

Przeczytaj inne moje wpisy, np:

Akceptacja siebie i Prawo Przyciągania

Dr. Joe Dispenza – fragment kursu

Jak reagować na krytykę

Czy dążenie do bogactwa to grzech?

Czy Anioły mają ego?

Czy oczekujesz docenienia?

Odkładanie życia na później

Udostępnij: Share on FacebookShare on Google+Share on LinkedInTweet about this on TwitterEmail this to someone