Porównywanie siebie z innymi – czy to brak akceptacji siebie?

Porównywanie siebie do innych osób jest jednym z podstawowych elementów naszego funkcjonowania. Uczymy się tego od dziecka. Porównywanie i ocenianie jest kluczowe na każdym etapie edukacji a potem w pracy i w zasadzie na każdym kroku.

Nawet nam do głowy nie przyjdzie pytanie – jaki jest sens porównywania się. Bo gdy się nad tym zastanowić, to trudno znaleźć satysfakcjonująca odpowiedź.

Każdy człowiek jest inny.

Każdy człowiek jest inny, ma inne doświadczenia życiowe, inny charakter, inne przekonania, wychował się w innym środowisku i ma inne geny, oczekiwania, inną przeszłość i inne myśli. Więc fakt, że się różnimy ma sens. Po prostu jesteśmy osobnymi istotami. I powinniśmy akceptować różnorodność, bo to jest po prostu prawda o życiu – każdy jest inny. Porównywanie siebie z innymi nie ma sensu.

Chcę być inna vs. akceptacja siebie.

U podstawy chęci bycia jak ktoś kogo obserwujemy stoi brak akceptacji siebie. Po prostu nie chcę być taka jaka jestem. Bo jestem za gruba, brzydka, leniwa, biedna, nieśmiała, nie mam przyjaciół, nie mam mieszkania, etc.

Nasze ego nie akceptuje tego jakimi jesteśmy bo wydaje mu się, że to spowoduje że będziemy lepsi, ładniejsi czy bardziej skuteczni. Ego nie rozumie akceptacji. Bo akceptacja siebie jest bezruchem, jest brakiem zmiany, jest miłością. Ego nie posługuje się takim językiem i w ogóle nie przebywa w takich rejonach.

Wynika to właśnie z wychowania, ze szkoły i z interakcji społecznej. Nie chcemy być odrzuceni więc „udajemy” że jesteśmy tacy jak inni. I wydaje nam się, że inni tego nie wiedza. A gdyby to wiedzieli, gdyby wiedzieli jacy jesteśmy naprawdę, to byłaby dla nas katastrofa.

Wszyscy chcą żebyśmy byli inni – chcą nas zmienić.

Ten sposób myślenia jest przyczyną odrzucenia siebie, tego kim i czym się jest. Ciągle chcemy być inni, coraz bardziej doskonali. A nasze otoczenie – ludzie wokół na – utrzymują nas w tym stanie, w tej koncepcji. Szef, mąż, żona, matka, koleżanka, sąsiad.

Wszyscy chcą czegoś od nas – żebyśmy coś zrobili lub abyśmy się zmienili.

Wszystko więc działa przeciw nam – przeciw akceptacji siebie.

Zarówno nasze ego, jak i zewnętrzne czynniki dążą więc do tego abyśmy chcieli się zmieniać, abyśmy porównywali się z innymi osobami, abyśmy odrzucali swoją doskonałość i swoją indywidualność.

To wszystko utrzymuje nas w tym kłamstwie, w tym śnie. Śnie polegającym na ciągłej ucieczce do przodu, ciągłym ruchu, ciągłym osądzaniu siebie i innych i w rezultacie ciągłym czuciu się gorszym.

Zacznijmy myśleć samodzielnie.
Czy naprawdę chcesz być taka jak ktoś inny?

Zastanów się. Czy naprawdę chcesz być taka jak ta aktorka czy modelka? Może chcesz mieć jej wygląd, ale nie można wziąć tylko jednej cechy, jednego aspektu a całą resztę siebie zostawić bez zmian. Więc czy chcesz mieś jej relacje osobiste, jej prywatność, jej rodziców, jej strachy i obawy, jej charakter?

Może chcesz być tak bogaty jak ktoś kogo znasz, ale czy chcesz wziąć jego rodzinę, jego nielimitowane godziny pracy ,jego odpowiedzialność za firmę czy stan jego układu nerwowego?

Chcesz być taka szczupła jak ta dziewczyna z reklamy, ale czy wiesz, że ona może mieć anoreksję, rzucił ją chłopak, a zanim dostała tą prace , to musiała się przespać z szefem?  Porównywanie siebie z innymi na ogół prowadzi gdzie indziej niż nam się wydaje.

Jaka chcesz być,
jak chcesz wyrażać prawdziwą SIEBIE w świecie zewnętrznym?

Zadawaj sobie to pytanie. Jak najczęściej. To pomoże ci przenieść swoją uwagę i percepcję od tego jaka powinnaś być do tego jaką chcesz być. To bardzo ważny temat. Ludzie szczęśliwi o tym wiedzą. Ludzie szczęśliwi nie chcą być tacy jak inni, nie porównują się z innymi. Oni zadają sobie takie właśnie pytanie.

 

 

Copyright ©2015 Marcin Żarek

 

Photo Credit: Chrismatos ♥90% OFF, sorry via Compfight cc