Uproszczenie życia – potrzebujemy uproszczenia, a nie skomplikowania

Nie wiem jak ty, ale ja nie chcę komplikować swojego życia. A na każdym kroku napotykam sytuacje, w których inni próbują mnie zmusić lub zachęcić do tego. Powiesz, to normalne, żyjemy w epoce informacji i szybkiej zmiany. Ale nie znaczy to, że mamy się na to wszystko godzić.
W świecie produktów i usług nic już nie jest proste. Zamiast jasnych i klarownych systemów proponują nam pakiety, promocje, dodatkowe minuty, litry czy kilogramy. Innym aspektem jest też tzw. urozmaicanie oferty. Kiedyś w kawiarni były 3 czy 4 rodzaje kaw. Dzisiaj ich jest kilkanaście lub kilkadziesiąt. I tak jest w każdej dziedzinie.

To samo dzieje się w urzędach i całym systemie władzy. Coraz więcej biurokracji, obowiązków, sprawozdawczości i bezsensownie niepotrzebnych czynności. Coraz więcej urzędów które straszą karami i odpowiedzialnością. I to wszystko w imię sprawnego państwa czy wolności obywatelskich.

Pojedyncza decyzja pojedynczej osoby może nie zmieni systemu, ale ten człowiek odzyska odrobinę mocy, którą zabrał mu cały ten system. A za każdym małym krokiem można postawić następny.

Ale nie każdy musi upraszczać swoje życie,
nie jest to niezbędne do odczuwania szczęścia

Czy każdy potrzebuje uproszczenia w życiu? Na pewno nie. Może są osoby, które czują się bezpieczniej gdy mają ciągły kontakt z systemem władzy czy nachalnymi korporacjami. Może dla nich tak jest lepiej. Może lubią ciągły ruch i zmiany i tego właśnie oczekują.

Pamiętam siebie z czasów studenckich gdy jeździłem w lecie do pracy w Londynie. Upajał mnie wtedy ruch i hałas panujący w tym mieście. Potrzebowałem tego. Czułem się z tym doskonale. Teraz Londyn omijam, dokładnie z tego powodu który mnie kiedyś do niego przyciągał.

Co dla ciebie znaczy „uproszczenie życia”?

Ale jeśli czujesz się życiem przytłoczony, jest ci ciężko, masz świadomość, że nie panujesz nad podstawowymi, najważniejszymi sprawami, to nie ulega wątpliwości, że życie stało się zbyt skomplikowane.

Świadomość tego to jest pierwszy krok. Najważniejszy, ale to tylko początek. Bo każdy musi sam zdecydować się co dla niego znaczy uproszczenie.

Czasem wystarczy po prostu wybierać takie opcje, dokonywać takich wyborów, które będą wymagać od ciebie mniej czasu, mniej nakładów finansowych lub mniej konieczności zmieniania swoich nawyków. Nie myl jednak uproszczenia z pójściem po najprostszej linii oporu.

Czasem uproszczenie życia to stałość. Zamiast kolejnych zmian, po prostu stać w miejscu. Zamiast nadmiaru ruchu /w każdym sensie i znaczeniu/ – bezruch.

Czasem uproszczenie życia wymaga rezygnacji. Rezygnacji z części zajęć, rezygnacji z jakichś obowiązków, rezygnacji z zajęć, które zabierają ci czas i energię.

A jak TY byś uprościł swoje życie?

 

Przeczytaj tez podobne wpisy:

Jak nie zagubić się w świecie

Ciągłe zmiany a iluzja postępu

Strefa komfortu – jak wyjść w Nieznane?

 

Photo Credit: tommy@chau via Compfight cc

Udostępnij: Share on FacebookShare on Google+Share on LinkedInTweet about this on TwitterEmail this to someone